Oceń: (0) (0)

amandanj

, 2007-12-03 23:00:55, 3 odp

Bol gardla - psychiczne?

Witam

Od dwuch lat  mam straszliwy bol gardla , ktory jest bardzo mocny i nie przechodzi nawet na chwile . Bardzo utrudnia mi zycie , gdyz nic przez ten bol nie moge robic. PRacowac, uczyc sie , rozmawic z ludzmi. Mialam robione mri , gastroskopie endoskopie , przeswietlnia, badania krwi . Wszystko jest w normie , wyniki dobre . Wszyscy lekarze mowia ze musze isc do psychiatry . Nie uwazam sie za jakas głupia osobe czy chora psychicznie. Czy to mozliwe ze ten bol moze byc wywyolany moja podswiadomoscia. Czy psychiatra mi pomoze, czy sa jakies na to leki ? Bo z medycznego punku wicdzenia jestem zdrowa. JEsli z tego bolu nie wyjde bede zmuszona odebrac sobie chyba zycie , a tak bardzo kocham zyc, pragne byc zdrowa .. mam dopiero 20 lat a cierpie juz 2 lata.
Prosze o odpowiedz i pomoc... jakie leki powinnam zazyc ?

Odpowiedzi udzielone na to pytanie

5 minut temu


Oceń: (0) (0)

amandanj 2007-12-04 15:24:01

Bardzo dziekuje za odpowiedzi . Moj bol jest bardzo wielki i uniemozliwia mi doslowinie zycie . Bardzo przez to cierpie a przeze mnie cierpi tez najblizsza rodzina i znajomi gdyz widza moj bol i w zaden sposob nikt nie moze mi pomoc. Bralam ibuprofen 4x900 mg na dzien na bol oraz silny lek na bol oxycod/apap i w sumie szczerze powiedziawszy bol nie przechodzil. Ten ból jest nie do zniesienia. czuje jakby mi sie rwalo gardlo , cos pekalo w plucu, jakby mi  miesnie sie rozrywaly , czuje kłujace impulsy przechodzace we mnie . Kiedys prowokowalam wymioty tak zwana bulimia -hehe teraz to potwierdza ze mam jakies problem w psychice - prawda? .. no ale kiedys dwa lata temu jak poczulam maly ból w gardle przestalam to robic i juz przez dwa lata tego nie robie, gdyz  sadzilam ze bol jest spowodowany kwasami z zoladka czy tez oslabieniem miesni. Ale bol zamiast odejsc nasilil sie do takiego stopnia ze musilam rzucic szkole i przestlam pracowac oraz musilam zerwac kontakt ze wszytkimi znajomymi. Chodzilam od lekarza do lekarza , milam wszystkiego mozliwe badania - wszystko jest dobrze . Teraz jest kolej na psychiatre.. - mam nadzije, ze mi pomoze, gdyz te cierpienia przez jakie przechodze sa straszne. 
Ogolnie jestem bardzo nerwowa osoba, w srodku jestem dobra ale kazdy mnie zna z tego ze duzo pyskuje, pokazuje himery , zawsze stawiam na swoim .... - moze ta moja podswiadomosc  ma dosyc mojego zachowania czasami beszczelnego i sie oburzyla i wywowla mi ten bol , zebym nie byla w stanie mowic.. ? teraz wpadam na takie teorie , ale nie mam o tym zielonego pojecia... ? Czy to jest mozliwe?
Czy naprzyklad hipnoza moglaby mi pomoc ?
Prosze o odpowiedz.
Z gory bardzo dziekuje:)

Oceń: (0) (0)

Joanna Wichowska 2007-12-04 10:46:07

Witam


skoro Twój symptom (objaw- ból gardła) jest tak mocny, że nie przechodzi od 2 lat i tak bolesny, że myślisz o odebraniu sobie życia, to sprawa jest za poważna, żeby omawiać ją listownie. Koniecznie idź do psychiatry albo psychologa. Dobry psychiatra oprócz tego (albo zamiast), że zapisze Ci leki (wiele objawów cielesnych przechodzi po farmakologicznej kuracji antydepresyjnej) powinien też pomyśleć o terapii dla Ciebie.


Badałaś się u lekarzy i nie wykryto cielsnych, fizjologicznych nieprawidłowości, więc zapewne przyczyna bólu  jest inna. Oto możłiwe wyjaśnienie: każdy objaw z naszego ciała jest wiadomością dla nas. Ma nam coś powiedzieć, co  idzie źle w naszym życiu, albo na co nie ma w nim miejsca. Ta wiadomość od 2 lat nie została odczytana i nie milknie, więc jak piszesz "podświadomość" BARDZO chce Ci o czymś powiedzieć. Zupełnie nie ma to nic wspólnego z chorobą psychiczną ani z głupotą.


Jest taka szkoła terapii nazywająca się "Psychologia zorientowana na proces", która zajmuje się w dużym stopniu objawami cielesnymi. Jeśli mieszkasz niedaleko miejsca, gdzie są tacy specjaliści, to polecam Ci ich. W Warszawie jest kilka takich ośrodków, m.in. na ul. Traugutta.


Zanim się umówisz ze specjalista odpowiedz sobie samej na kika pytań


-czy ten ból jest stały? czy są sytuacje, kiedy był mniejszy?


-jak się czuję- jakby mnie ktoś dusił, jakby brakowało tlenu, jakbym miała obrożę, pętlę na szyi ?


-w jakich okolicznościach pierwszy raz go poczułam?


-co bym robiła, gdyby mnie nie bolało?


Mam nadzieję, że szybko wrócisz do dobrej formy i będziesz żyła tak, jak kochasz :)


pozdrawiam


 


 


 

Oceń: (0) (0)

Radek 2007-12-04 00:31:24

Witaj
To, że Twoja choroba miałaby podłoże emocjonalne nie oznacza, że jesteś, jak to ujęłaś: ?głupia czy chora psychicznie?. Stres i problemy emocjonalne miewają osoby inteligentne i zdrowe psychicznie.

Masz jeszcze dużo możliwości, które możesz wypróbować żeby sobie pomóc. Możesz znaleźć osobę, która miała podobny problem i wyszła z tego - nie chodzi mi o ból gardła tylko o psychiczne podłoże choroby kiedy fizycznie wszystkie badania wskazywały, że jest zupełnie zdrowa.

Osoby, które ja spotykałem, którym udało się poradzić z podobnym problemem najczęściej korzystały z metod holistycznych, które podchodzą do człowieka całościowo - czyli leczą ciało, umysł i duszę jednocześnie.

Stosowały min. Techniki Afirmacyjne, Modlitwy o uzdrowienie. Przebaczały - to zranienia często kryją się głęboko schowane za chorobami ?bez przyczyny?.

Skuteczna też może okazać się np. Homeopatia, Bioenergoterapia - ale tu musisz znaleźć odpowiedniego fachowca - tak jak już pisałem najlepiej, takiego który już pomagał wychodzić z podobnych dolegliwości.

Pozdrawiam i życzę wiary i szybkiego powrotu do zdrowia i wiele jeszcze radości z życia.

Zgłoś nadużycie

Dodaj odpowiedź do pytania

Teraz bez logowania

Zadaj własne pytanie

Teraz bez logowania

Inne pytania z tej kategorii

Co zrobić zeby się...

Autor: ~Gothica, Odpowiedzi: 4

po ilu tabletkach...

Autor: ~abc, Odpowiedzi: 4

Jak poradzić sobie ze...

Autor: meg935, Odpowiedzi: 1

Czy wyzdrowieje i kiedy?

Autor: kasia24\11\1, Odpowiedzi: 1

Jak sobie poradzić z...

Autor: roor, Odpowiedzi: 3

Linki