Oceń: (0) (0)

g0liath

, 2007-05-17 13:31:02, 3 odp
Tematy: ustrój, policja, bezpłatnie

Czy można aresztować kogoś za bezpłatne udostępnianie efektów swojej pracy ?

W dniu dzisiejszym aresztowano osoby bezpłatnie udostępniające przetłumaczone przez siebie dialogi do filmów obcojęzycznych. Poniżej podaję link:
http://wiadomosci.onet.pl/1537181,11,item.html

Odnoszę wrażenie, że polska policja musi się wykazać łapiąc kogokolwiek. Przypomina mi to raczej jakiś ustroj totalitarny zamiast normalny kraj. Jak ta kwestia wygląda od strony prawnej ?


Odpowiedzi udzielone na to pytanie

5 minut temu


Oceń: (0) (0)

Kuba_2 2007-07-24 14:23:01

Zgodnie
z art. 2 ustawy z 1994 o prawie autorskim, opracowanie cudzego utworu,
w szczególności tłumaczenie, przeróbka, adaptacja, jest przedmiotem
prawa autorskiego bez uszczerbku dla prawa do utworu pierwotnego.
Tłumaczenie cudzego utworu, np. tłumaczenie dialogów filmowych może
stanowić niezależny od utworu pierwotnego - czyli filmu - przedmiot
prawa autorskiego. Te prawa na rzecz tłumacza powstają niezależnie od woli twórcy
utworu pierwotnego, czyli filmu. Podmiot praw autorskich do utworu
pierwotnego nie może ingerować w samo powstanie danego opracowania,
czyli że innymi słowy twórca utworu zależnego nie musi przed podjęciem
decyzji o jego wykreowaniu zwracać się o zgodę do autora opracowywanego
dzieła. Jednakże rozporządzanie i korzystanie z tłumaczenia zależy od
zezwolenia twórcy utworu pierwotnego (prawo zależne), chyba że
autorskie prawa majątkowe do utworu pierwotnego wygasły. Zatem, aby
twórca tłumaczenia dialogów z języka np. angielskiego na polski mógł z
nich korzystać, lub je rozpowszechniać, co do zasady wymagana jest
zgoda twórców filmu. Zatem: przetłumaczenie dialogów na język polski
nie jest karalne, jednak rozpowszechnianie tego tłumaczenia może być
traktowane jako naruszenie praw twórców filmu i ewentualnie
dystrybutora. Twórcy w przypadku takiego naruszenia mogą się domagać
ochrony swoich praw majątkowych (art 79 prawa autorskiego) oraz
ewentualnie złożyć wniosek o ściganie z art. 115 ust. 2 prawa
autorskiego (podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo
pozbawienia wolności do lat 3, kto rozpowszechnia bez podania nazwiska
lub pseudonimu twórcy cudzy utwór w wersji oryginalnej albo w postaci
opracowania, artystyczne wykonanie albo publicznie zniekształca taki
utwór, artystyczne wykonanie, fonogram, wideogram lub nadanie).
Za Aleksandrem
Stuglikiem z Kancelarii Prawnej B. Żuradzka - prawnikiem specjalizującym się m.in. w prawie autorskim.

Dziękuję za uwagę.

Rodzina 11 minut temu

Zobacz też: 3 dzieci to:
Oceń: (0) (0)

mirgag 2007-07-22 16:01:50

Jeśli tłumacz tlumaczy tekst np. pismo opracowane przez kogoś w innym języku, które następnie zostaje wykorzystane do jakiś celów, to tłumacz (np. przysięgły) naruszył prawo?

W Twoim rozumieniu Kubo, tłumacze są przestępcami.

Ponadto, jeśli naruszyli ustawę, to jaką, jaki artykuł? Wiesz, jeśli w sklepie, czy w jakimś urzędzie nawywijają, to zawsze mi się tłumaczą, że takie jest prawo. Pytam wówczas jakie prawo i ... w odpowiedzi widzę tylko "kocią mordę".

Goście tłumaczyli teksty filmów, które rozprowadzali. Są Oni właścicielami tłumaczeń i należą im się za to prawa własności do tekstów tłumaczonych jak za każdy utwór. Mogli nawet wziąc za to wynagrodzenie jak to robi każdy inny zawodowy tłumacz.

Jeśli nie rozprowadzali filmów (a jak wiem nie robili tego), to ich czyny nie były zagrożone sankcją karną (moim zdaniem i w wyniku takiego, a nie innego rozumowania).

Policjanci, też ludzie. Mogą się mylić. Po stwierdzeniu pomyłki, wszystko naprawią, dadzą odszkodowanie za straty - z naszych podatków...

A z tymi materiałami wybuchowymi Kubo, to takie podałeś porównanie jak nie przymierząjąc - ch.j do palca.

Pozdrawiam Cię. 

Oceń: (0) (0)

Kuba_2 2007-05-17 17:31:52

Widocznie można. Naruszyli przepisy ustawy prawa autorskiego. Rozpowszechniali teksty służące objerzeniu cudzych filmów, których to autorzy mają prawo do ochrony swojej własności. Cóż z tego, że powstające teksty dialogów były efektem ich pracy skoro udostępniane były innym. Na swoje potrzeby mogli to robić ale ustawa zabrania rozpowszechniania tego typu rzeczy. Natomiat odpowiadając ściśle na Twoje pytanie to zastanów się nad sytuacją kiedy osoba produkuje w swoim domu materiały wybuchowe i udostępnia efekty swojej pracy bezpłatnie innym? Co to by się wtedy działo? Fakt, że skala, i materia obu sytuacji jest inna ale pod wzgledem prawym oba działania są nielegalne.

Zgłoś nadużycie

Dodaj odpowiedź do pytania

Teraz bez logowania

Zadaj własne pytanie

Teraz bez logowania

Inne pytania z tej kategorii

Witam, zaparkowalem...

Autor: Porwix, Odpowiedzi: 3

Co mi grozi?

Autor: ~michallolo, Odpowiedzi: 4

Gdzie w miescie mozna...

Autor: ret89, Odpowiedzi: 4

Przywłaszczenie...

Autor: maxlaag, Odpowiedzi: 3

Czy jest jakiś okres...

Autor: zbbartosik, Odpowiedzi: 2

Linki