Oceń: (0) (0)

maggy17

, 2009-01-22 18:21:29, 4 odp

Pomóżcie. Czy to ma sens?

A więc, moja historia wygląda następująco...


Adama poznałam w marcu 2007, mój tata przez pewien czas pracował w firmie jego ojca i tak jakoś się poznaliśmy. Zaczęło się niewinnie. Pogawędki na gadu gadu do 23, smsy.. W końcu nadszedł moment spotkania -Czerna,  16.04, pamiętam jak dziś, pojechałam wtedy z rodzicami do szefa mojego taty, tam był ON.. Strasznie się baliśmy,ale nie mogliśmy sie doczekać.. No i w końcu zajechałąm pod dom, który został powierzony Adamowi przez rodzicó(A. ma obecnie 23 lata, ja 18) BDzień, ta słoneczna gorąca niedziela minęła mi i Adamowi fantastycznie.. Jazda złotym rumakiem, rzeka, spacer.. i tajemnicze słowa tuż przed odjazdem, których nie dosłyszałam i.. nigdy się nie dowiedziałam. Potem wróciłam do Krakowa, nadal pisaliśmy sms, gadaliśmy na gg, było super. Nadeszedł majowy weekend, spędzony w Czernej, było super. Jednak zdarzyła się nieprzyjemna sytuacja w ostatnie dni przed moim wyjazdem. Tak się stało, że pokłóciłąm się z mamą i nie chciałam spać z nią w pokoju, poszłąm więc na noc do Adama. Nic nie robiliśmy, nawet spaliśmy na osobnych łóżkach. Wtedy pierwszy raz mnie pocałował.. Rano do jego pokoju wpadła moja mama i zaczęła panikować, żebym jak najszybciej się stamtąd wynosiłą do przydzielonego mi i mamie pokoju, bo ojciec Adama się dowiedział,że spaliśmy razem i będzie afera. Szybko sie przetransportowałam. Afera byłą, owszem, 30min później na Czarną wpadł ojciec Adama... Było.. hmm nieciekawie.. Tuż po jego wyjściu, powiedziałąm wszystko Adamowi, wtedy napisał mi sms - " Nie przejmuj się. Wiedz,że ja CIĘ KOCHAM" pamiętam tego sms do dziś, moje pierwsze wyznanie miłosne. Nastęnego dnia wyjeżdzałąm, jakoś przekonałyśmy rodziców Adama, żeby chłopiec przyjechał po nas i odwiózł na dworzec w Rabce. (mieszkam w Krakowie). W ten poranek, nim zawitał na Czerną, napisałam list "miłosny", wyrażiłąm w nim moje uczucia, pdałałam adres. Myślałam,że to koniec. Jednak tak nie było. Po moim wyjeździe, wszystko się wyjaśniło, rodziny się pogodziły.. Ale Adam zmienił.. Rzadko pisał, już nie był taki wylewny jak wcześniej.. Wszytsko zmieniło się podczas 2tyg wakacji, spędzonych ponownie w Czernej. Było nam cudownie,czułam się jak w niebie. We wrześniu poszłam do liceum. Do końca roku Adam zachowywał się bardzo miło.. Widać było,że jesteśmy razem. W moje urodziny poznał moją przyjaciółkę, nie polubił jej za bardzo, ona jego też.. Sylwestra znów spędziliśmy ze swoimi rodzinami na Czernej. I życzyliśmy sobie tego,abyśmy byli ze sobą i nic nas nigdy nie rozłączyło. W styczniu miała miejsce nasza I kłótnia, przeprosił i przyniósł piękny, ogromny bukiet czerwonych róż (moje pierwsze róże od chłopaka) Na walentynki rok temu, gdy byłąm w czernej, kupił mi wisiorek, mam go do dziś:) W maju jeszcze było dobrze.. Potem wszytsko się zmieniło.. Kolejne wakacje, tegorocznie, mimo tego,że byliśmy razem, czułam się olewana.. W czerwcu przyjechała znajoma jego siostry i zamiast ze mną jechac na festyn, wybrał się z nią i kolegami. Później było coraz gorzej..


Dziś jestem ukrywana, lekceważona, wyśmiewana przez niego. Nie chce się przyznać rodzicom, że jesteśmy razem. Nie przyejżdza tak często jak dawniej.. 2 tygodnie rozłąki to dla niego NIC. Nie ma dla mnie czasu, ciągle się kłócimy, ja usiłuję go zmienić, on nie robi nic w tym kierunku.. Ukrywa mnie przed rodzicami, rodzeństwem, znajomymi, a nawet obcymi ludźmi. Nigdy nie weźmie za rękę na ulicy,nie da buzi..


Ja sie staram, robię co mogę, Adam jest chory na nerki, co miesiąć ma badania w Krakowie, lezy przez kilka dni w szpitalu, ja poświęcam sie (zamiast uczyć) i chodzę do niego. Bierze ode mnie kase- nigdy nie oddaje.. Nie chce nawet dac buzi w miejscu publicznym. Heh i ciągle mówi o.. seksie.. A ja nie chcę z nim iść do łóżka. Boję się, mam wewnętrzne opory, no i nie wiem,czy jak tylko to zrobimy, czy nie odejdzie..


Ludzie mówią mi,żebym z nim zerwałą. JA nie mogę, nawet nie wiecie jaki to trudne:(


Dlaczego tak się zachowuje? PRzez to,że nie chcę z nim iść do łóżka, mieszkam daleko? A może jesteśmy ze soba za długo :( Dlaczego nie chce się przyznać rodzinie,że razem jesteśmy? 


Błagam o pomoc :((


Maggy

Odpowiedzi udzielone na to pytanie

5 minut temu


Oceń: (0) (0)

MarcoKaka 2012-02-18 22:21:59

daj sobie spokój

Ciekawostki 11 minut temu

Zobacz też: Co wolicie robić na w-f?
Oceń: (0) (0)

juliao 2009-02-17 13:56:59

Ale skoro powiedzial ze kasa jest dla niego waznijsze niz ty?? powiedz czy on ci mowi ze Cie kocha?? czy jestes teraz szczesliwa? Szans oczywiscie ze mozna dawac 1000 ja sama przez to przechodzialam i teraz jestem z chlopakiem bardzo szczesliwa. ALE CZY DAEJ DLA NIEGo WAZNIEJSI SA KOLEDZY?? odp caluje:**

Oceń: (0) (0)

maggy17 2009-02-05 22:42:07

Tak,wiem, może on nie chce,bo jest chory.. I sie boi tego, boi,że się mi znudzi i go zostawię przez to,że jest chory.. Rozmowę z nim prwadziłam w ND w nocy,miał przyjechać do mnie,ale się "żle czuł",więc nie odwidził mnie i nie pisał przez cały wieczór. Nie wnikam,co wtedy robił. Może spał, może gdzieś jeżdził.. W Nd, miał strasznie przyjechać,ale wybrał kumpli ;/ Jak zwykle. Wieczór wypomniałam m wszytsko, byłam gotowa z nim zerwać.. Napisałam 32 smsy.. O miłych i przyjemnych chwilach,początkach naszej znajomosci, wspaniałym lecie 2007.. Ale również napisałam,jak się czułam, jak mnie ranił,gdy kłamał, olewał, czy zachowywał się koszmarnie. Wymianiłam jego wady.. To,że dla niego ważna jest kasa Odpisał " To odejdź ode mnie.. Może i kasa jest dla mnie ważna,ale to tylko moja sprawa". Wwrednie,nie? :(


Cóż,pogodziliśmy się,ale.. heh,dalam mu szansę,żeby się zmienił, szansę już 40... Ale jak ktośkocha to daje szans nawet 1000.. Ja obiecałam sobie,że następnym razem, jak mnie zlekceważy, bedzie sie zachowywał jak zwykle, to z nim zerwę.. Heh,ale zapewno znów będzie "POWAŻNA ROZMOWA" i znów sie pogodzimy i on będzie szczęsliwy,a ja nadal będę raniona i stres mnie w końcu zniszczy :( Również pozdawiam:*

Oceń: (0) (0)

juliao 2009-02-02 21:54:27

Niewatpliwie czeka was bardzo trudna rozmowa. Musicie sobie wszytsko wyjasnic. Co jest dla was najwazniejsze a szczegolnie co dla niego jest najwazniejsze.  A nie pomyslalas moze ze on chce cie do siebie zniechecic zebys go zostawila bo jest  chory?? Ja takze mialam ogromne problemy ze zrowiem(tetniak na mozgu) i choc bylam z chlopakiem dlugo chcialam zeby mnie zostawil bo nie znioslabym jak  cierpi. On jednak sie nie poddal, pomogl mi przejsc przez to:) Pomysl czy nie w tym jest powod. A co do seksu: jesli nie jestes gotowa to po prostu tego nie rob, to ze on jest gotowy na wspolzycie nie znaczy ze Ty na to jestes gotowa. Po pierwsze na pewno mu nie ulegaj to musi byc twoja decyzja. Musicie porozmawiac. Spytaj go czego On od zycia oczekuje. Jezeli bedzie cie tak dalej traktowal, bedziesz musiala podjac jakas decyzje, wiem ze to moze byc trudne, ale prosze nie daj ranic siebie , nie pozwol na to.  spojrz na niego sercem nie oczami. Jaki jest teraz- bo kiedys ciala stana sie brzydkie a zostanie to co jest w sercu. PO PIERWSZE W ZYCIU SZACUNEK DO SIEBIE I INNYCH:* trzymaj sie kochana i prosze o odp.

Zgłoś nadużycie

Dodaj odpowiedź do pytania

Teraz bez logowania

Zadaj własne pytanie

Teraz bez logowania

Inne pytania z tej kategorii

jestem nastolatka i...

Autor: gumabalonowa, Odpowiedzi: 2

Potrzebuję pomocy!Mam...

Autor: lolo123, Odpowiedzi: 4

Czy moge być w ciąży...

Autor: marta987668, Odpowiedzi: 2

Czy zaszłam w ciąże??

Autor: 8krewetka8, Odpowiedzi: 4

Czy jemu chodzi o coś...

Autor: akacja117, Odpowiedzi: 7

Linki